testo in Polacco  INTERVISTA CON MARCELLO MARROCCHI   

di Sergio Fernando Garcia Rodrķguez

b5112001 

Autore del brano "Un uomo venuto da lontano" , 

Marrocchi a colloquio con Giovanni Paolo II°
Marrocchi con S.S. Giovanni Paolo II°

il primo video clip con il Papa Giovanni Paolo II°. 
Affermato autore e compositore, ha scritto circa 500 canzoni, cantate da artisti famosi quali: Mina, Patty Pravo, Ornella Vanoni, Iva Zanicchi, Little Tony, Gianni Morandi, Massimo Ranieri, Amedeo Minghi, Ivana Spagna.Tra i suoi brani di successo ricordiamo "Chitarra suona pił piano" cantata da Nicola di Bari, "La mia libertą" cantata da Franco Califano,  "Perdere l'amore" canzone vincitrice di San Remo 1988 con Massimo Ranieri. Ha lavorato per Tv, film e documentari di successo.

Ho incontrato Marcello Marrocchi tempo fa e sento ancora vive le impressioni di quell'incontro, la sua semplicitą e spontaneitą mi colpirono, un grande artista,  semplice  e dallo sguardo profondo. Ora, all'apice della sua carriera esordisce come cantante con un CD dal titolo "Se Dio esiste" racconta le sue esperienze. L'incontro con Madre Teresa di Calcutta e il Papa. Attraverso questo affascinante e ricco viaggio ci porta con le sue composizioni al nirvana dell'arte. 

Marcello cosa significa per te comporre?
Comporre č tentare di fermare parole e musica che nascono dai diversi stati d'animo, per comunicarli agli altri.
Quando hai scoperto d'avere questa vena artistica?
Avevo 13 anni e scrivevo canzoni d'amore per le varie ragazzine...
Comporre, creare, essere un artista č molto difficile, nonostante ciņ, ci sei arrivato. Quali sono, se ci sono le tue ricette?
Non ci sono ricette, essere un artista č un dono di Dio ...!
Hai sempre cercato uno stile, uno schema musicale dentro la musica italiana...
Sono nato in Italia, č quindi logico che ami e difenda la musica italiana, che ha la peculiaritą di avere melodia e poesia ed alla quale hanno attinto la quasi totalitą delle composizione estere.
Dove comincia la tua ricerca e dove ti porterą?
La mia ricerca incomincia da Dio e ... spero che mi porti a Lui !
Marcello, sei stato dietro le quinte, ma i tuoi brani fanno parte ormai delle, canzone popolare italiana classica. Restare dietro le quinte, lontano dai riflettori, č stata una tua scelta?
Se uno ha un dono e cerca di restituirlo, perché gloriarsene? ... A volte penso di sbagliare e forse ... dovrei essere meno umile e accettare qualche riflettore.
Cosa puoi dire agli italiani che si trovano all'estero?
Che la maggior parte delle espressioni artistiche e spirituali hanno la loro nascita in Italia,  fare quello che possono per mantenere la nostra cultura, fatta di sentimenti, principi morali, melodie e amore, espressioni ormai in disuso che stanno mescolandosi e adeguandosi a culture diverse.
Hai pensato mai di comporre per le Comunitą d'Italiani residenti all'estero ?
Non si compone solo per una Comunitą, ma per Tutti. Tutto quello che un artista fa, anche se piccolo come me, č patrimonio di tutti ed ha bisogno di comunicare con tutti.
Con "Perdere !'amore" hai vinto San Remo 1988, hai rilanciato Massimo. Ranieri come cantante... come ricordi quell'esperienza?
Purtroppo quella canzone č il racconto della mia vita ed č infarcita di gioia per la vittoria, ma anche di dolore, perché rappresenta la realtą.
Successivamente hai raggiunto un traguardo indiscutibile, col brano "Un uomo venuto da lontano" il primo video clip con papa Giovanni Paolo II° 
Questa canzone, alla quale tengo in modo particolare, vuole essere con presunzione la storia dell'uomo pił grande di questo secolo... raccontata in 4 minuti. Nata nel pensiero il giorno che gli hanno sparato, terminata anni dopo, quando avevo il bisogno di comporre e fissare in un disco la storia di quegli uomini che hanno indicato al mondo la strada per essere migliori. In contrapposizione a quelli che vogliono a tutti costi affermare che il mondo sia peggiore, per giustificare se stessi, e si vomitano addosso tutti i concetti peggiori che hanno dentro e che vorrebbero fossero seguiti come espressione di massima realtą...
E di Madre Teresa di Calcutta...che mi dici?
Ho avuto la fortuna di cantare la canzone a lei dedicata in sua presenza. Un piccolo omaggio, fattole da un piccolo uomo... L'impressione che ne ho ricevuta č stata il grande carisma, la  modestia e l'umiltą di una Regina della Caritą che l'avvolgeva.
Hai qualche legame con il Perł? Cosa diresti agli italiani e ai loro discendenti?
Posso dire loro che li invidio, il Perł deve essere una terra meravigliosa! ... In Perł sono legato ai missionari Comboniani ed in modo particolare al Direttore Nazionale delle Pontificie Opere Missionarie (OMP), Piadre Mario Mazzoni, residente a Lima. Mi ha invitato ad andare pił volte in Perł e portare le mie canzoni come messaggio... 
Ci siamo salutati con una stretta di mano e mentre mi allontano aggiunge ... 
"So che la mia voce, č solo una goccia in mezzo al mare, ma ... per quanto piccola si ribella e cerca di esprimere, attraverso le canzoni, le sua protesta"

 

 


testo in Polacco          Wywiad z Marcello Marrocchi

(przeprowadzony przez Sergio Fernando Garcia Rodriguez)

Autor utworu “Un uomo venuto da lontano” (“Człowiek przybyły z daleka”)

Pierwszy wideo klip z Ojcem Świętym Janem Pawłem II.

Znany autor i kompozytor, napisał około 500 piosenek śpiewanych przez sławnych artystów takich jak: Mina, Patty Pravo, Ornella Vanoni, Iva Zanicchi, Little Tony, Gianni Morandi, Massimo Ranieri, Amedeo Minghi, Ivana Spagna. Między jego utworami, które odniosły sukces przypominamy “Chitarra suona piu’ piano” śpiewana przez Nicola di Bari, “La mia liberta’” śpiewana przez Franco Califano, “Perdere l’amore” zwycięska piosenka z San Remo 1988r z Massimo Ranieri. Pracował dla telewizji, filmu i filmów dokumentalnych, które odniosły sukces.

Spotkałem Marcello Marrocchi pewien czas temu i czuję jeszcze żywe wrażenia z tego spotkania, uderzyły mnie jego prostota i spontaniczność, wielki artysta, prosty a o głębokim spojrzeniu. Teraz, u szczytu swojej kariery debiutuje jako piosenkarz na płycie CD o tytule “Se Dio esiste” (“Jeśli Bóg istnieje”), gdzie opowiada swoje doświadczenia, spotkanie z Matką Teresą z Kalkuty i Ojcem Świętym. Poprzez tę urzekającą i bogatą podróż przenosi nas w swych kompozycjach do nirwany sztuki.

Marcello, co znaczy dla Ciebie komponowanie?

Komponowanie jest próbą zatrzymania słów i muzyki, które ukrywają się w różnych stanach duszy, dla komunikowania się nimi z innymi.

Kiedy odkryłeś swoją wennę twórczą?

Miałem 13 lat i pisałem piosenki miłosne dla różnych dziewcząt...

Komponowanie, tworzenie, bycie artystą jest bardzo trudne, pomimo to udało Ci się. Jaka jest, jeśli jest, Twoja recepta?

Nie ma recepty, bycie artystą jest Darem Bożym...!

Zawsze szukałeś stylu, jakiegoś schematu muzycznego w muzyce włoskiej...

Urodziłem się we Włoszech, dlatego też logiczne jest, że kochasz i bronisz muzykę włoską, która jest na swój sposób szczególna poprzez melodyczność i poezję, z której czerpały niemal wszystkie kompozycje zagraniczne.

Gdzie zaczyna się Twoje poszukiwanie i dokąd Cię zaprowadzi?

Moje poszukiwania zaczynają się u Boga i ..... mam nadzieję, że mnie zaprowadzą do Niego!

Marcello, byłeś za kulisami, ale Twoje utwory stały się już częścią klasycznych, popularnych piosenek włoskich. Pozostanie za kulisami, daleko od reflektorów, to był Twój wybór?

Jeśli ktoś ma dar i próbuje go przekazać, to po co się tym chwalić? .... Czasem myślę, że to był błąd, a może... musiałbym być mniej pokorny i zaakceptować reflektory.

Co możesz powiedzieć Włochom, którzy znajdują się zagranicą?

Że większa część ekspresji artystycznych i duchowych mają swoje korzenie we Włoszech, róbcie wszystko co można, by podtrzymywać naszą kulturę, stworzoną z sentymentów, zasad moralnych, melodii i miłości, ekspresje będące już przeżytkami, które mieszają się i dostosowują do innych kultur.

Czy myślałeś kiedyś, żeby komponować dla społeczności Włochów rezydujących zagranicą?

Nie komponuje się tylko dla jakiejś społeczności, ale dla Wszystkich. Wszystko to, co robi artysta, nawet taki mały jak ja, jest dorobkiem wszystkich i potrzebuje komunikowania się z wszystkimi.

Z “Perdere l’amore” wygrałeś San Remo w 1998r, wylansowałeś Massimo Ranieri jako piosenkarza... jak wspominasz to doświadczenie?

Niestety ta piosenka to opowieść mojego życia i jest przepełniona radością ze zwycięstwa, ale także smutkiem, ponieważ przedstawia rzeczywistość.

Następnie osiągnąłeś niezaprzeczalną metę z utworem “Un uomo venuto da lontano”, pierwszy wideo klip z Papieżem Janem Pawłem II.

Ta piosenka, do której przykładam wagę w szczególny sposób, chce być domniemaną opowieścią o największym człowieku naszego wieku... opowiedziana w ciągu 4 minut. Narodziła się w myślach tego dnia, kiedy go postrzelono, skończona wiele lat później kiedy czułem potrzebę komponowania i utrwalenia na płycie historii tych ludzi, którzy wskazywali światu drogę, aby być lepszymi. W przeciwieństwie do tych, którzy za wszelką cenę chcą potwierdzenia, że świat jest gorszy, aby usprawiedliwić samych siebie i zwracają się do wszystkich najgorszych pomysłów, które noszą w sobie i które miałoby się naśladować jako wyraz maksimum rzeczywistości...

A o Matce Teresie z Kalkuty...co mi opowiesz?

Miałem szczęście zaśpiewać piosenkę jej zadedykowaną w jej obecności. Taki mały hołd złożony przez małego człowieka... Wrażenie jakie na mnie zrobiła to ogromna charyzma, skromność i pokora Królowej Miłosierdzia, którymi jest przyobleczona.

Masz jakieś związki z Peru? Co powiedziałbyś Włochom i ich potomkom?

Mogę im powiedzieć, że im zazdroszczę, Peru musi być cudowną ziemią! ... W Peru jestem związany z misjonarzami Kombonianami a w szczególny sposób z Dyrektorem (Direttore Nazionale delle Pontificie Opere Missionarie) Ojcem Mario Mazzoni, rezydującym w Limie. Zapraszał mnie, abym przyjechał do Peru wiele razy i abym przywiózł swoje piosenki jako posłannictwo...

Pożegnaliśmy się uściskiem dłoni i kiedy oddalałem się dodał.....

“Wiem, że mój głos to tylko kropla w morzu, ale.... przez to ta mała się buntuje i próbuje wyrazić, poprzez piosenki, swój protest.”

www.peruanita.it© 2001
All rights reserved